poniedziałek, 30 kwietnia 2012

"Pojutrze" jest już dziś....





"Człowiek, który ponad miłość życia stawia miłość idei - przeżywa śmierć (...). Miarą tego zwycięstwa jest fakt, że ci, którzy przezwyciężyli śmierć w sobie - żyją choćby umarli. Przywraca ich do życia pamięć tych, którym byli bliscy, ale, co stokroć ważniejsze - utrwala ich życie na zawsze chłonna pamięć narodu."

"Pismo Młodych" z 1 września 1943r.


Czy można czuć się w obowiązku napisać o książce pięknej, chociaż niestety tak mało znanej? Nie została ona wydana przed laty, nie ma przykurzonej okładki ani wyblakłych stronnic. Jest całkowicie nowa, pełna czarno-białych ilustracji i leży właśnie obok mnie. Przeczytana, wchłonięta, zapamiętana  - książka Barbary Wachowicz "To >>Zośki<< wiara!"

Tak bardzo chciałabym napisać o niej coś mądrego, bez patosu i powtarzania się. Napisać prosto o wspaniałych życiorysach tak bliskich mi osób, które widnieją dumnie na okładce - uśmiechnięci, albo poważni, pełni nieuchwytnego czaru i godności, żołnierze Batalionu Armii Krajowej "Zośka", moi drodzy rówieśnicy.

Barbara Wachowicz napisała o nich właśnie tak - prosto, ale z wielką serdecznością, a wręcz niekiedy czułością. Jawią się nam jako osoby, które nie odeszły do lamusa , które w dzisiejszym szybko zmieniającym się świecie pełnym pośpiechu zostały "z tyłu", lecz jako młodzi ludzie pełni radości, męstwa, odwagi, ciepła i serdeczności. Każdy inny, każdy odmienny, ale jednocześnie pełni wspólnych, pięknych cech, które są ponadczasowe. Tak chciałabym spotkać ich, stanąć blisko i porozmawiać albo przysłuchać się ich rozmowie - o literaturze, o życiu, o walce, o ideałach. Paradoksalnie właśnie - w tamtych czasach wojny w ideały wierzono bardziej, niż teraz, na co biografie naszych bohaterów dają dowód.

"To >>Zośki << wiara" dzieli się na dwie części. W pierwszej z nich, autorka przedstawia nam najbardziej znane postacie związane ze środowiskiem Batalionu. Na początku możemy zapoznać się z historią  Andrzeja "Morro" Romockiego, jednego z największych bohaterów Powstania Warszawskiego, niezwykle utalentowanego dowódcy, chociaż człowieka niekoniecznie zawsze idealnie radzącego sobie, jako przywódca grupy.  Andrzej nigdy nie stał na cokole pokryty brązem. Był żywy, jest żywy i mówi do nas o walczeniu z własnymi wadami, brakami, czy ograniczeniami. Szczególnie w serce zapadły mi listy jego ojca - Pawła Romockiego  mówiące o dojrzewaniu, ideałach, kształtowaniu siebie.
Później pojawia się Sławomir Maciej Bittner, czyli nasz "Maciek" jeden z moich ulubionych postaci - zawsze wyprostowany, śmiały, szaleńczo odważny. Jego listy do ukochanej Jadzi Borkiewiczówny są przepiękne, o czym już zresztą kiedyś pisałam. Dlatego tak porusza jego śmierć, a w zasadzie nie śmierć, gdyż do dzisiaj nie wiadomo co się z nim stało. Został aresztowany dnia 18 lutego 1944 na ulicy i wszelki ślad po nim zaginął. Biedny, kochany Maciek.
Przewijają nam się jeszcze biografie Andrzeja Malinowskiego, ps. "Włodek" i historia jego miłości do Uli Kurkowskiej, pięknej Uli, braci Wuttke - "Małego Tadzia" i "Czarnego Jasia" i Ireny Kowalskiej- Wuttke.

Ula, narzeczona Włodka w roku 1940
Nie mogę napisać, że są to historie radosne, pełne tak modnego współcześnie "happy endu". Tutaj nie ma szczęśliwego zakończenia, jest ból i cierpienie. Ale jest także siła i wszystko co piękne, wartościowe, szczególne. Ja czytając książkę Barbary Wachowicz zostałam zaopatrzona w dużą ilość cytatów, ale co więcej - dostała mi się malutka cząsteczka ich radości, humory, inteligencji i siły.
Naprawdę!

To trzeba znaleźć w sobie - tą potrzebę odnajdywania tego co piękne i wartościowe pod całą górą bezużytecznej makulatury. Ale ja wierzę, że taka potrzeba jest w każdym czytelniku. Trzeba tylko znaleźć właściwe książki, które pomogą nam odkryć nie inny świat, ale siebie w codzienności. Jedną z takich książek-gawęd jest na pewno czwarta część "Wiernej rzeki harcerstwa", która pozwala spojrzeć na siebie przez ich pryzmat i stwierdzić : "Ja nie muszę >>pięknie umierać<<, ale mogę >>pięknie żyć<<"

Cytat i zdjęcie pochodzi z książki B.Wachowicz "To  >>Zośki<< wiara" , Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa, 2005r.

12 komentarzy:

  1. Bardzo bliskie są mi te czasy pełne młodych, patrzących z nadzieją na przyszłość sylwetek, które mi imponują, zwyczajnie imponują. Nie tylko oddaniem, o którym tyle już tutaj i nie tylko tutaj pisałam, ale i podejściem, spojrzeniem na świat. Imponuje mi ta ich wola "ulepszania się", te cele osiągane za wszelką cenę.
    Mam w sercu zapisanych kilka pseudonimów, nazwisk, które stale są mi czymś w rodzaju autorytetu, ale nie takiego, który patrzy z góry i grozi palcem, a takiego zupełnie bliskiego, prawie namacalnego.
    Podziwiam tych młodych żołnierzy i ach, ile bym dała żeby (wraz z Tobą) zamienić z nimi kilka słów. Bo już poza tą ich ideologią, tym najwyższym poświęceniem i oddaniem, są dla mnie niesamowitymi ludźmi, którzy wynajdywani gdzieś na szarych kartach papieru- naprawdę istnieli.
    Jak dobrze, Elinko, że piszesz o takich lekturach i przypominasz, że nigdy, NIGDY, nie można o nich zapomnieć.

    P.S. Dziękuję ślicznie za miłe przywitanie! Zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu - ja wiem, że Ty rozumiesz o czym pisze i to jest wspaniałe uczucie :). Tak, dla mnie te postacie są również autorytetami, ale nie tylko w poświęceniu czy ofierze swojego życia ale codziennej pracy nad sobą, pomocy, wiary w piękno świata i ideały.
      Barbara Wachowicz stworzyła przepiękną książkę przybliżającą nam te, niekiedy zapomniane osobowości :(. Już niedługo mam nadzieję uda mi się zdobyć część drugą a tam m.in opowieść o "Księciu" - Andrzeju Samsonowiczu czy "Krzysiu", czyli Krzysztofie Kamilu Baczyńskim :).

      Usuń
  2. Opis tej książki przypomina mi trochę "Kamienie na szaniec", które bardzo mi się podobały kilkanaście lat temu. Z chęcią poszukam tej pozycji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kamienie na szaniec" są trochę inne - inaczej pisane, opowiadają ogólne o walce, o ofierze. "To >>Zośki<< wiara" koncentruje się na pojedynczych osobach- spadkobiercach ideałów "Zośki". Opowiada o rodzicach, o szczęśliwych chwilach przed wojną. Piękne i smutne biografie, ale mające w sobie wielką siłę. Zachęcam gorąco Linko :).

      Usuń
  3. Chyba już wspominałam, że nie lubię tematyki wojennej (przypomniałam sobie powód podczas oglądania "Chłopca w pasiastej piżamie"), ale warto się od czasu do czasu przełamać, bo wartości pozostają niezmienne ;).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie oglądam wojennych filmów, bo są dla mnie po prostu za okrutne. Bardzo mocno je przeżywam. Jednak książki to zdecydowanie coś innego, w nich widać według mnie mocniej czystość idei, dla której poświęcili swoje życie :).

      Usuń
  4. Elino, bardzo pięknie piszesz o książce i o jej bohaterach. Takie wpisy przyczyniają się do ocalenia pamięci o tych młodych, jakże bohaterskich ludziach, których życie przypadło na straszliwie trudne czasy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kaye z całego serca! Musimy pamiętać, bo inaczej jak będzie wyglądała nasza przyszłość?

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  5. Przepiękna recenzja! chętnie przeczytam tę książkę i na pewno podsuną ją mojej przyjaciółce, która od dawna fascynuje się tą tematyką. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki nie czytałam ale na pewno po nią sięgnę przy najbliższej okazji.Twoja recenzja zachęciła mnie do przeczytania tej książki.Dodałam się do obserwowanych ponieważ bardzo podoba mi się Twój język i styl pisania recenzji.Jeśli chcesz dodać się do obserwowanych u mnie będzie mi bardzo miło.Serdecznie zapraszam na:
    www.in-world-book.blogspot.com
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejną recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie piszesz o tej książce i o tych ludziach. Sama obdarzam ich wielkim szacunkiem i podziwiam ich niesamowicie, ale chyba nie znalazłabym w sobie tyle pasji co Ty.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję baardzo B., to tylko jakieś urywane zapiski o tym, co kotłuje się we mnie, kiedy czytam o nich i myślę o sobie.

      Również pozdrawiam :)

      Usuń